na śnieg.


7. grudnia. 2011, 19:42
Brednie. W Krakowie wcale nie spadł...
A tak na Pana, panie Opadzie Zimowy, liczyłam. 
Myśli Pan, że dostanie jeszcze jedną szansę? 

Zastanowię się.






Znajdziesz w: Współcześnie


Opinie (3), Skomentuj

Gruszka


23. listopada. 2011, 16:39
Przeczytałam dziś cytat, który dedykuję mężczyźnie, przytulanemu przeze mnie w kuchni przed godziną.

O milości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką.
Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbuj zdefiniować
kształt gruszki.

— Andrzej Sapkowski

Bo dla mnie, gruszka jest gruszkowa, ma kształt gruszki, skórkę ma jak gruszka i pachnie, zupełnie gruszką. 

Uczelnia ostatnio zupełnie mnie nie fascynuje. Czuję się jak na przysłowiowym tureckim kazaniu. Choćbym chciała, to niewiele zapamiętuję, jeśli przeczytam, to nie rozumiem. Taką mam głowę. Dokładnie jesienną.

Życie rano uratowała mi indyjska herbata z sokiem malinowym w autobusie. Podniosła na duchu i podkręciłą poziom cukru w organizmie.
Mam na dzisiejszy wieczór ambitny plan. Przeczytam Mickiewiczowskie Dziady. Liznę nawet opracowanie, jeżeli starczy mi chęci.  Gdy wrócisz wieczorem, to zrobię Ci kolację i napuszczę wody do wanny, na ciepłą kąpiel, jeśli tylko będziesz chciał.

Meggie nie pała dziś energią do zabawy. Usiadła pod włosami, zawinięta w kołnierzyk delikatnie polizuje mnie w ucho, wkłada pyszczek do środka i łapie mnie za włosy. Nie ma dziś zamiaru schodzić na biurko i brykać po klawiaturze. Przykro mi, literacki geniusz dziś nie zabłyśnie.

EDIT: To był tylko kamuflaż. Właśnie znalazłam ją walczącą w kwiatku na biurku. Chyba fascynują ją korzonki i wilgotna ziemia. Zrobiła na biurku niezły bałagan. Udało mi się sfotografować na prędce poczynania tego dzikusa.




Znajdziesz w: Współcześnie


Opinie (9), Skomentuj

Prolog


21. listopada. 2011, 18:46
Mądra, radosna i towarzyska szczurka Meggie mieszka z nami już półtorej miesiąca. Ma błyszczące futerko, mądre oczka i zwinne łapki. Bez wątpienia została mianowana mieszkaniowym pupilem. 170g skaczącego, drapiącego, biało-czarnego szczęścia. Uwielbiam, kiedy strzela na ząbkach na znak zadowolenia, gdy siedzi u mnie na karku pod włosami, albo w kołnierzu swetra.
Zostałyśmy same na kilka dni. G. pracuje, a nam przyszło nudzić się w książkach i przed komputerem. Swoją drogą, odkryłyśmy z Meg, że ołówki z Ikea nadają się do czegoś więcej, niż pracy nad tekstem... Świetnie ścierają szczurze ząbki w nudne jesienne wieczory.
Mówią, że im więcej zadań człowiek sobie wyznacza, tym większe prawdopodobieństwo, że podoła wszystkim. Kolejnym moim planem na zagospodarowanie czasu jest cykliczne pisanie na blogu. Nie sądzę, że ktokolwiek jeszcze to czyta, ale nam z Meg, będzie milej, jeżeli będziemy od czasu do czasu chociaż myśleć w ten sposób.
Jutro przyjeżdża Sue. Kochana Sue, tak długo jej nie widziałam. I chyba nie byłyśmy razem w Krakowie nigdy wcześniej. Pogodo! sprzyjaj, marzymy o spacerze!



Znajdziesz w: Współcześnie


Opinie (5), Skomentuj